O tym, dlaczego został aktorem, o różnicach pomiędzy polską a zagraniczną publicznością i swoich teatralnych mistrzach aktor Nowego Teatru opowiada w książkowym wywiadzie pt. "Wyjście z cienia".
Poniedziałek - jeden z najpopularniejszych polskich aktorów - w wywiadzie z Renatą Kim zwraca uwagę, że zanim dostał się do krakowskiej PWST, przez trzy lata uczył się w znienawidzonej przez siebie zawodówce. - Odżyłem dopiero wtedy, gdy skończyłem zawodówkę i poszedłem do technikum razem z dwoma kolegami,którzy też mieli artystyczne dusze. (...)Założyliśmy razem grupę teatralną. (...) Wtedy miałem poczucie, że zaczynam spełniać swoje niejasne marzenia o sztuce - wspomina Poniedziałek. Jak tłumaczy, drogę aktorstwa wybrał ze względu na fascynację twórczością Krystiana Lupy. - Od czasu naszej wspólnej pracy zawsze instynktownie szukam w teatrze tego, czego mnie nauczył i co mi dał: wolności. Krystian obdarza aktora ogromnym zaufaniem, a to skutkuje bezgraniczną wolnością na scenie. Ta wolność daje aktorowi poczucie siły i znaczenia bycia na scenie" - zauważa aktor. Poniedziałek odnosi się też do gestu Joanny Szczepkowskiej, która